Rozłam
Cień wrażliwego, nie siebie,
Zawalony trakt, leśnym zawałem.
Dzień, tego złego, dla siebie,
Pogromiony łuk, rzuca nam ostrą strzałę.
Pies, nie ogląda za siebie,
Się tylko chłodzi, przed skwarem.
Sieć, nas nie złapie, bo nie wie,
Gdzie te kamienie, u szyi wieszane.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę bez agresji.