snopek zamiast drzwi
Spóźniłem się na pociąg, i wszyscy odjechali w mglistą dal przyszłości. Zajęci ustawianiem bagaży, nawet nie mieli czasu, żeby mi po koleżeńsku pomachać na pożegnanie.
Pozostał mi pusty peron, i zagubiony snopek słomy, który będzie służył mi za drzwi w poczekalni, zanim nadjedzie kolejny skład.
Pociąg w końcu nadjedzie, ale to nie będzie już to samo.
Pewne tematy, pomimo że zostały w poczekalni, to kłują jeszcze bardzo długo, no i dużo.
Zrozumienie, musi zostać przelane rzeką czasu.
Jedyne, co naprawdę warto, to nie dać się skreślić.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę bez agresji.