Popularne posty

piątek, 11 listopada 2022

Wszystko o mnie

Większość mojej pracy dostępna jest od ręki i całkowicie bezpłatnie w sieci:


Wyróżnione opowiadanie w Polsce Zbrojnej /publikacja pod pseudonimem - wtedy wciąż służyłem/
http://w.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/18041

 
Słuchowisko "Dziennik wojenny" w reżyserii Waldemara Modestowicza, na podstawie nagrodzonego scenariusza mojego autorstwa:
https://trojka.polskieradio.pl/artykul/2789035

 
Materiał TVP Rzeszów na temat mojej pracy:
https://rzeszow.tvp.pl/.../poezja-michala-andruka-z-debicy

 
Moja publiczna wypowiedź na temat wojny w Afganistanie:
https://tygodnik.interia.pl/news-to-byla-wojna-przez-duze...


Odcinek nr 30 programu "Poczytalnia TV" z moim udziałem:
https://kielce.tvp.pl/56258850/poczytalnia

 
Jeśli polubiłeś moją pracę to zapraszam do lektury mojego tomiku poezji:


"To nie jest czas dla poetów"
Link do aukcji:
https://allegro.pl/.../to-nie-jest-czas-dla-poetow-michal...

 
Zapraszam do wsparcia mojej pracy

czwartek, 15 września 2022

Historia jednej pompki

" Jeśli nie masz co robić - zacznij robić pompki." - mawiał jeden z instruktorów w wojsku. Byłem wtedy młody i robiłem te pompki. Finalnie nawet i na kościach na starym asfalcie. Dobrze się to nie skończyło bo coś tam zaczęło ropieć. Krew leciała wcześniej, ale na to nie zwracało się przecież uwagi. Taki detal.

Wcześniej, a dużo wcześniej niż w wojsku robiłem pompki na grzebiecie dłoni, co było z początku niewyobrażalnym cierpieniem. W międzyczasie były pompki na palcach i takie bardziej zwykłe, gdy nasze dłonie są blisko siebie, a wyprostowane kciuki i palce wskazujące tworzą osobliwy trójkąt.

Zalecano nam patrzeć zawsze przed siebie. Podobno chodziło o dobro wzroku.

Co by nie było jest to ciekawe ćwiczenie. Z tym że z perspektywy wielu lat dochodzę do wniosku że jeśli się naprawdę nudzimy to powinniśmy czytać książki. A jeśli już nam i te książki się znudzą - to sami zacznijmy je pisać. Do znudzenia.

piątek, 26 sierpnia 2022

Afganistan 2011.

Most ;)


 

Trucizna dnia powszedniego

 Dla nie jednego zgubny będzie każdy jeden, pierwszy papieros wciągany do pary z poranną kawą. Dla innego będzie to kolejna lampka wina zamykająca każdą następną dobę. Nie jednego dobije golonka popijana piwem i zakąszana pieczonymi ziemniaczkami. Inny zostanie przemielony przez własną nieomylność i poczucie zajebistości.

Dla mnie taką trucizną, którą sączy się każdego dnia wokół nas wszystkich, jest kłamstwo.

Jadąc kiedyś w niedzielę rowerem górskim, mijałem kościół. Oczywiście trafiłem uszami na najciekawszy moment kazania. Moim uszom doszło zdanie o tym co zamienia nasze serce w kamień. To jest właśnie kłamstwo. Każde jedne kłamstwo zamienia nasze serce w skałę. Potem już jest za późno. Serce zostaje zatrute.

Pojechałem dalej, ale myśl pozostała i zakiełkowała. W sumie potwierdziłem tylko własne przypuszczenia. Blef, kłamstwo, cynizm... Z dala od tego. Omijać wielkim łukiem. A gdy miniemy nie oglądać się za siebie. Ani razu. Nawet w lusterku.

Amen.


niedziela, 21 sierpnia 2022

Niedziela

 Niedziela nie zawsze nastraja nas optymistycznie. Nie da się przejść obojętnie obok natłoku informacji, z których oczywiście każda jest ważna. Ja osobiście mam to szczęście że w upalny dzień, przy otwartym oknie mogę uczestniczyć w każdej Mszy Świętej odprawianej w pobliskim kościele. Co prawda w kościele nie bywam, ale miło mi się słucha śpiewów "ku chwale". Po wielu latch życia w dużych miastach mam swego rodzaju powrót do bajkowej rzeczywistości lat 80. Nie mówię że to źle, i nie twierdzę że to dobrze. Po prostu traktuję to jako taki "powrót do przeszłości". Śpiewy, czytania, procesje... Wszystko to zlewa się w taki obraz utraconego spokoju z lat młodości. Kiedyś było tak wszędzie. Dzwony budzą mnie wczesnym rankiem, a ruch ustaje bliżej późnego popołudnia. Ciekawe miejsce. Fakt. Taki dom pracy twórczej poety. Wisienką na torcie jest fakt że poranne dzwony biją z tej samej dzwonnicy, która wychowywała muzycznie Krzysztofa Pendereckiego. Jego rodzinny dom jest 300 metrów dalej. Co prawda Mistrz wspominał też o synagodze, ale po niej pozostał jedynie pusty plac i można sobie to tylko wyobrazić. Taka to niedziela. Spokojna, bajkowa, leniwa. Wspomnienie czasu utraconego.

sobota, 13 sierpnia 2022

Marzenia

"Marzeniem głupca, jest skryć się w tłumie idiotów" jak napisał Andrzej Zbych. Można też czekać na swoją szansę i rzucić się na nią bez cienia litości. Można też po prostu "oszczędzać łokcie na czarną godzinę", jak napisał scenarzysta "Wodzireja". Wszystko to można zrobić.

Ale chyba najrozsądniej jest po prostu wykorzystywać wiejący wiatr sprzyjających okoliczności. Warto unieść własne żagle uszyte z naszych umiejętności i mieć baczenie na skryte pod falami życia rafy kłopotów. Nasze doświadczenie nam w tym pomoże. Jedyne na co musimy uważać, to właśnie na zęby tych głupców skrytych w tłumie idiotów, bo to zazwyczaj my jesteśmy ich życiową szansą. Nauczymy się "naciskać offline", nauczmy się odmawiać i nauczmy się też ufać komu trzeba. Wszystko to jest ważne. Ale pamiętajmy zawsze o tym co jest najważniejsze. O zwykłym spokoju. Bo to co nas załatwi to nerwy i stres. Nasz własny. Kolejny i kolejny. Głupiec nie ma takich problemów. Głupiec czeka na szanse. I wykorzysta ją bez cienia litości. Litości dla nas.

sobota, 30 lipca 2022

Bezcenne

...jest umieć pływać na głębokiej wodzie. Bezcenne jest mieć taką odporność na stres że obecne czasy nie robią na tej osobie wrażenia i możesz normalnie żyć. Bezcenne jest też nie być chamem do tego stopnia że jak słyszę kilka dni temu w żenującej rozmowie obok: "ryj to masz Pan i Pańska rodzina" - to nadal robi to na mnie wrażenie. To wszystko jest bezcenne. Ale gdy ktoś schyla się do piekła by wydobyć nas z mroku to nie ma to żadnej ceny. I pomimo tego że takich spraw nie da się wycenić, to jednak czasem warto nazwać miarą oceny. Po prostu diamentowe.

wtorek, 12 lipca 2022

Sprostu z mostu.

 Można żyć "prosto", można też żyć "po prostu". Na wschodzie naszego kraju, w pewnych okolicach ludzie mówią "po prostemu". Można mieć proste zasady i robić pewne rzeczy po prostu intuicyjnie. 

Można też nauczyć się wszystkiego po prostu na pamięć i cytować to w odpowiednim do danej chwili momencie.

Ale też można po prostu osiągnąć prosty spokój i skupić się na swoich sprawach. Można mieć po prostu własne zdanie. Co prawda zdanie to może być kulą u nogi, ropiejącym wrzodem lub nawet kamieniem u szyi. Ale też nagle, gdy czas pomoże nam spojrzeć na własne zdanie, z należną mu perspektywą. To nagle okazuje się, że nasze własne zdanie jest bardzo cenną rzeczą. Im mamy więcej lat za sobą, tym ono jest cenniejsze. Bezcenne. Po prostu.

niedziela, 27 lutego 2022

Polska

 Dwa dni temu jedna dziewczyna w sklepie odzieżowym zdziwiła mnie, i w jakiś sposób zaimponowała mi mówiąc: "że ona to mogła by czołgiem kierować". I to była jej pierwsza reakcja na obecną sytuację.

"Nikt nie rodzi się żołnierzem", ale też to jacy jesteśmy w chwili strachu świadczy o tym kim jesteśmy.
"W chwili strachu właśnie jesteśmy sobą" - cytując klasyka.

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Zapraszam do Trójki. Słuchowisko byłego żołnierza GROM.

Zapraszam wszystkich do Programu Trzeciego Polskiego Radia na słuchowisko zrealizowane na podstawie scenariusza mojego autorstwa.

Pan Waldemar Modestowicz pięknie opowiada o pracy nad słuchowiskiem "Dziennik wojenny".

Oto link do audycji. Zapraszam serdecznie. Dostęp jest bezpłatny.

https://www.polskieradio24.pl/9/333/Artykul/2789035,Dziennik-wojenny-na-STT-POSLUCHAJ