podliczając XX WIEK
Dając liścia twoim poglądom,
I obdzierając je ze skóry.
Rachując kości, twoich zdań,
I wybijając całe szczęki, podłych wspomnień.
Analizując gdzie tkwił błąd,
I nie bez zgorszenia, widząc że był wszędzie.
Czując na twojej dłoni, odciśnięty bata ślad,
Tego co nigdy, być nie mogło we mnie.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę bez agresji.