na dnie drogi do morskiego oka

Poniżej mnie,

Jest już tylko zwątpienie.

Cierpienie marzeń, furaże zdarzeń, fontanny piachu,

I suchy dok.


A wokół mnie,

Jest już płynne zniesienie.

Fikcyjna podróż, aborcja zdarzeń, nóż wbity w deskę,

Skok prosto w to.


I poprzez mnie,

Kapie lepkie cierpienie.

Notesy zmyłek, numery marek, zakola zmarszczek,

Przebite dno.

Komentarze

Popularne posty