Popularne posty

niedziela, 14 października 2018

zdjęcia robione dzieciom

Każdy lubi je robić, klepać, pstrykać, ustawiać i tak dalej i tak dalej ale jest tego mądrzejszy aspekt. A więc:
........ na poważnie: to widzę potencjał dla kierunku takiego jak widzimy  niejednokrotnie w  zdjęciach śpiących dzieci w różnych pozycjach. Ale śpiące dziecko jest malutkie i śpi.
 A zdjęcia robione w czasie dnia,kiedy widzimy na zdjęciu oczka które "łapią i szukają kontaktu z odbiorcą" to powstaje ten plus dialogu. 
To że Maluszek jest spoglądający w naszą stronę to podświadomie wygląda w sumie że mu tam dobrze, bo ma zaufanie do fotografa i jego formy aktywizacji dziecka i stawiania go w centrum uwagi, to też taki potencjał do rozwoju "zdjęć świadomych". Praca z dzieckiem które nie śpi jest wymagająca i to my musimy się dostosować. 
Budujemy w ten sposób wysokie poczucie własnego JA u dziecka. Ja jestem ważny, ja im ufam, ja jestem kochany. Oraz budowanie trwałej więzi emocjonalnej. 
To efekt naszej pracy, i  tak spędzamy razem czas, coś robimy razem, jesteśmy razem, kochamy się. 

Po latach również efekt pielęgnowania pozytywnych wspomnień. 
Budowanie człowieka który w wieku 40 lat nie analizuje detali z dzieciństwa, tylko pamięta jak kiedyś ktoś robił mu zdjęcia, a w albumie widzi siebie w wyjątkowym miejscu w centrum kadru.
A nie gdzieś z boku, w oddali, wystawiając głowę zza wznoszących toast krewnych którzy spotykają się razem raz na jakiś czas, tylko po to żeby pogadać i wysłać dzieci do oddzielnego stolika, albo na plac zabaw z opiekunką.
I nie dziwmy się wtedy że na starość te malutkie dzieci bez mrugnięcia okiem oddają starych rodziców pod opiekę opiekunek, opiekunów i domów słonecznej emerytury seniora. No bo w końcu nie mają czasu. Muszą znaleźć opiekunkę do dziecka. Przecież mają spotkanie z przyjaciółmi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.