Popularne posty

poniedziałek, 14 maja 2018

Na i tcha

Przyszła, a raczej to ja ją znalazłem. Ją, ale to ono. Bo to jest to. Przyszło i zamerdało ogonem. Złożyło się w kulkę i leży pod stołem, wącha i czuje.
 Patrzy się ze ścian, liże po plecach. Rozkłada skrzydła, liczy pióra. Łaskocze w nadgarstki, ale nie mija.
Nie jest złe, nie jest dobre, nie daje i nie zabiera. Ono po prostu jest i nie pójdzie. Bo gdzie ma iść jeśli przy mnie jest jego dom. Jego namiot, tipi i zielone kiwi. Wszystko czego co potrzebuje to spokój i bagaż doświadczeń huraganowego życia które udało ci się przemycić do świata egzoszkieletów z twarzami w fejsach i bukach.
 Tak bardzo chciałbyś je pokazać każdemu, ale po co. Połowa ukradnie i potem zgubi, a druga nie zrozumie i dla pewności pomacha na do widzenia.
Jeśli już spadnie ostatnia kropla oceanu jego świty, to możesz być nawet o szklance mleka cały dzień, ,a noc zostanie twoim magicznym jesiennym porankiem.
Mogą krzyczeć, stukać, pukać i mlaskać. A Tobie to wszystko jedno. Bo ono tu jest, lepsze niż siódemka  w totka, bardziej smakowite niż drugie piwo na imprezie. Piękniejsze niż śmig na nartach.
Ono jest. Tak jak radosna kuna na ciepłym asfalcie po deszczu, która chciała by się z Tobą pobawić.
Ale nic z Tego nie wyjdzie, bo ono nie jest do zabawy, nie jest do podziwiania, nie jest do niczego wszystkiego co znamy. Ono staje się Twoją atmosferą. Twoim polem siłowym. Tarczem, miczął i transfuzją nad przestrzennej zajawki świeżego pyłu bluzgów i aksamitów. Ono przyszło. I już nie pójdzie. Ono. Natchnienie...

2 komentarze:

  1. Piękne to Twoje Natchnienie. Moje jest zwyczajną kobietą, która jest kapryśna, czasem smutna, zła, złośliwa, czasem wesoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysy odrzucają róże, a potem gryzą wargi i ryczą że złości na kozetce za 120PLN na godzinę siedzenia.

      Usuń

Proszę bez agresji.