Popularne posty

sobota, 3 marca 2018

Kto jest winien?

Nikogo nie ma. Wszyscy zwiali. Znaczy po prostu spierdolili, i w sumie to ich nigdy nie było jak się okazuje. Jeden czy dwa komunikaty przez głośnik z pytaniem co zrobić z rzeczami i tyle.
Dałeś im plecak konserw, a dostałeś dużą garść próżni. Z niemachnięciem dłonią na pożegnanie.
Można stracić twarz i postawić flaszkę. Hmm, ale komu? Ludziom-nie człowiekom? Wolę już bezdomnemu żółwiowi dać sałaty na obiad. Przynajmniej pożytek będzie.
Tak czy siak batyskaf spada do dna. A żeby wolniej...gdzie tam. On się rozpędza tym szybciej im bardziej woda gęstnieje.
Wszystko trzeszczy, skowycze i się wygina. Ciekawe jak długo będzie spadać w próżnię czarnej wody zakrapianej ciśnieniem płynnej stali.
Upadek nie nastąpił, dziwne, bo spodziewałem się skał a po prostu ugrzązłem w bezlitosnym mule zamykającym nawet blask zimowej nocy. Na dokładkę skorupa batyskafu się rozpuszcza i za moment czerwona żarówka zamieni się w bramy piekieł. To już tylko moment. Już , teraz, zaraz i jestem w przedsionku psychotropii. Nie ucieknę, ale walczę. Byłem szkolony dobrze. Nic nie czuję ale szukam instynktownie ratunku. Nawet w mule. W nocnej nocy, bez nadziei ale z uporem. Może ktoś kiedyś zgubił butlę z gazem którym da się oddychać....Może.
A dno morza szerokie i głębokie. Ponadczasowo zimne.
No i jest.
Wymacany guzik w czerni głębi. Guzik do śluzy, a dalej do zapomnianej windy która tu czekała na mnie w bezimiennym zapomnieniu.
Zanim nacisnę guzik, jeden błysk geniuszu. Czy widna jedzie w górę czy tylko tak ładnie wygląda i ruszy po prostu z impetem w dół do innego świata? Hmm, na górze już byłem. Może na dole jest ciekawiej? A może to 2'nd szansa? Może pojedzie w bok?
Nie wiem. Na pewno jest czym oddychać, a może kiedy dojadę na miejsce będzie już wiosna?
Kto to wie? Ktoś na pewno. Pewnie ma dobry ubaw obserwując na ekranie to show. A może płacze bardziej niż ja lub już ma białe kciuki od ich zaciskania. Nie wiem. Widna rusza. Nawet nie musiałem naciskać guzika.

4 komentarze:

  1. Wow az nie wiem co napisać. czytałam to z zaprtym tchem, w tym jest tyle przekazu i kazdy może odebrac to na swój sposób, pieknie napisane :O Ogromnie Ci gratuluję :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/03/magia-fioletu.html

    OdpowiedzUsuń
  2. samo życie:) nawet za dużo nie musiałem wymyślać :) thx

    OdpowiedzUsuń

Proszę bez agresji.