Popularne posty

piątek, 9 lutego 2018

Tłuste Myślenice

 Idąc na pływalnię, gdzie ratuję swoje ciało przed zgubnymi skutkami nadmiernej ilości kalorii wypływających rzeką z zakupów spożywczych, zwanych obecnie w przestrzeni publicznej, "z prosta" jedzeniowymi, myślałem że nic mnie już nie zaskoczy. No i w nudnej drodze nie zaskoczyło nic, poza napisem "service" w panelu kontrolnym auta. Ale już na "wodnej siłowni", owszem. Pal licho z instruktorką zajęć ruchowych która totalnie improwizując, rozwija przedłużacz 220V, kładąc go tu i tam aby gdzieś przypadkowo nie wleciał do "ludzkiego akwarium". Przedłużacz jest co prawda na wysokości ponad półtorej metra. Ale kolumna z nagłośnieniem już "just po prostu" stoi na płytkach. Nie wiem kto się pod tym podpisuje, ale ktoś bardzo głupi. Oszczędność na bateriach, ale w standarcie co najmniej IP44 była by akceptowalna, a tam są po prostu jaja.
  No tak,  ale ja nie o tym. Bo to co mnie totalnie rozłożyło, to inicjatywa jednej z kursantek która wszystkich obecnych i zainteresowanych częstowała pączkami. Groteska w pełni. Pączki na treningu odchudzającym. Tam chyba potrzeba treningu innej maści.
 Tłuszcz tłuszczem ale nie ujmując nic dzielnym kursantkom dostałem od nich w szatni mały prezent. Definicję "Myślenice". I nie chodzi tu o nazwę geograficzną, ale bardziej nazwę psychiczną.
Nocne Myślenice.
Te które nie dają zasnąć, ślizgając się po naszej jaźni. Plany ich uliczek. które wracają do nas mimo to że mamy zamknięte oczy, a to że cisza w sypialni jest włączona na maksimum, tylko je rozświetla.
Nocne atrakcje rozmyślań, które jedni zabijają procentami, inni dymem, a co bardziej roztropni-farmakologią. Ja staram się je zmęczyć. Zmęczyć plan ich ulic, by nie wracały w wyświetlaczu  mojej podręcznej pamięci. Ale by zgnieść lub złożyć ten plan miejscowości trzeba wpierw zrozumieć.
Zrozumieć co było, żeby przeżywać co jest. A kiedy teraźniejszość stanie się akceptowalna, pomyśleć o przyszłości. A tym czasem tysiąc ruchów barkami czeka, by zmęczone dystansem ramiona pognały mózg spać.

2 komentarze:

  1. ja to raczej widzę jako skrajną głupotę która jest normą.
    Kabel 220V który zakwestionował by każdy inspektor BHP, a na dodatek osoby z gigantyczną nadwagą z pączkami na basenie. A odmówić nie wypada...

    OdpowiedzUsuń

Proszę bez agresji.