Popularne posty

niedziela, 3 września 2017

Najgorsze z przekleństw

Ludzie klną, przeklinają, obrażają. Są też tacy którzy rugają. Można kogoś zrugać, zbluzgać, obsobaczyć. W przekleństwach można wszystko, bo następnym krokiem jest zazwyczaj "just po prostu" agresja fizyczna. No tak przeklinanie, kończy się u mężczyzn. U kobiet nieco inaczej. Ale to inny temat, na inną dyskusję.
Więc cofając się do samej nazwy która określa zwyczajowy stek bluzgów warto znaleźć bardzo ciekawe i takie najmocniejsze. Ważne jest też środowisko przekleństwa. Czy rzucający te słowa jest kimś bliskim, czy po prostu "statystą" z ulicy.
Dla mnie osobiście najgorszym ze słów które może paść wśród dwóch mężczyzn. Najczęściej twarzą w twarz, i to przy pracy jest krótkie określenie. Coś pomiędzy osobą która coś robi słabo, a może nic nie potrafi lub robi coś do czego nie ma przekonania. Coś co obnaża cię jako mężczyzną i niejako obdziera z godności. Wbija w ziemię, i daje jednocześnie kopa w tyłek. Ustawia do pionu i łamie twoje kości. Taki jazz z nutami i improwizacja orkiestry symfonicznej. Najsmutniej kiedy to wypływa z ust kogoś wydawało by się dla ciebie ważnego, który jednak ma do ciebie jakąś tam zadrę czy swego rodzaju "si". Wylatuje to na spokojnie. I nie potrzeba tu krzyku. Po prostu pada. Jak nóż w wodzie.
- Ty szwancu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.