Popularne posty

środa, 30 sierpnia 2017

Zgubione przecinki

 Szukając zagubionych przecinków życia odnajduję jedynie spacje pustych dziesięciozłotówek, które same się nie powiększą o magiczne jedne zero które zawsze pozwoli zatankować do pełna. Zarówno w piątkowy wieczór który zespoli go z niedzielą, lub po prostu bak mojego autka do pełna.
Gdzie wstawić przecinki można dowiedzieć się na korepetycjach, czytając uczone książki lub po prostu, ucząc się na swoich błędach. Tak samo w pisaniu, jak i w życiu. Przecinki oddechu oparte na doświadczeniu, i przecinki interpunkcji oparte na wiedzy. A skąd wyciągnąć dodatkowe zero na dziesięciozłotówce, która z kolei stanie się moim osobistym królem Jagiełło? Z pomysłu, z główkowania, z eksperymentowania wytworami snów własnej wyobraźni. To trzeba robić, bo Jaś Wędrowniczek sam nie pojawi się na półce konesera. A tymczasem wybiorę drogę środka i jutro wsadzę do portfela niebieskiego "Kazika". Z całym szacunkiem dla tego wielkiego władcy, który by przydał się w PL. Bo obecnie mamy murowaną, ale jak tak dalej pójdzie to zostawimy ją drewnianą. Ale nie w dębinie. Tylko w stosach sośniny  które zapłoną pod okiem "Wielkiego Inkwizytora". Kimkolwiek on by nie był, i jak dobrze by nie chciał. Bo historia kołem się toczy, i jeśli tego koła nie wzmocnimy łożyskiem kulkowym naszych wysiłków, to zawali się pod własnym ciężarem. Wbijając drzazgi w nasze truchła, które rozdziobią ptaszyska, patrzące z zawiścią zza płota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.