Popularne posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Targowisko

Miejsce akcji: targ z warzywami w jednej z dzielnic dużego miasta
Dokładniej: baaardzo dużego miasta.
Najdokładniej: dokładnie tego o którym myślicie.

Starszy Pan przy straganie przyszedł z reklamacją.

- Panie !!! Cholewa jasna, coś mi Pan sprzedał. Co mi Pan naważył, co Pan se myślisz.
Że co ja jestem. Co Pan tu wyrabiasz? Za kogo Pan mnie masz? Ja tu ziemniaki byłem kupić a nie nie wiadomo co. Proszę mi natychmiast oddać pieniądze. To do gazety się nadaję !!!
Ja wszystko rozumiem, wszystko. Ale żeby sprzedawać ziemniaki pastewne* jako normalne !!!
Co Pan se myślisz ??? Proszę mi oddać pieniądze.
- No dobra, już dobra. Ile tego było? Tylko ciszej, już Pan nie krzyczy. A co Pan myślisz, że ludzie się znają?
Miastowi zjedzą wszystko. Byle wyglądało i cena była.

*ziemniaki przeznaczone do karmienia zwierząt gospodarczych


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.