Popularne posty

wtorek, 29 sierpnia 2017

Jaja. Zanikający narząd

  O tym że trzeba mieć jaja wie każdy. I nie chodzi mi kompletnie o prowokacyjny tytuł dzięki któremu ktoś kliknie w ten link. Chodzi mi bardziej o stan umysłu i zachowanie.
 Że prawdziwi mężczyźni to wymierający gatunek, zawodzą wszystkie Panie zawiedzione znajomością z chłopcami. Oczywiście że wymierający. Prawdziwi mężczyźni wyginęli w czasie drugiej wojny światowej. No a wcześniej ich ojcowie w czasie pierwszej, wielkiej wojny.
Ci co przeżyli nie dali radę swoim przykładem dać tchnienia nowemu pokoleniu. A te wojny to nie był film. Tak zabijali się setkami. I to bez zapasowej postaci lub apteczki z doładowaniem życia.
 Dla mnie wzorem faceta z "jajem" jest Leon Niemczyk w filmie "Baza ludzi umarłych" /28 minuta/ kiedy to łopatkę, którą trzyma na wysokości głowy, ktoś inny strzela z pistoletu. No i jakoś nie wydaje mi się że były to zdjęcia trikowe. Z czego tam strzelali, to ich sprawa. Ale sam fakt wygenerowania takiej sceny pokazuje stopień zaangażowania.
 Zdarzyło mi się mniej więcej raz grać w jakimś tam filmie. Bardzo krótkim. A jednak. Moja rozpoznawalność była o tyle znikoma, że rozpoznał mnie tylko mój instruktor nauki jazdy. I tyle.
Ale wnioski pozostały. Cała noc zdjęć, dobre jedzenie, porządna dieta i minuta materiału który poszedł w szklany ekran. No i główny bohater tego zamieszania. Był nim  aktor w uprzęży zabezpieczającej jego rolę polegającą na staniu w drzwiach jadącego pociągu.  Ciekawe doświadczenie obserwacji wzajemnych relacji w czasie kręcenia materiału. Moja rola była krótka. Picie z butelki. Tylko że nie wiedziałem że to jest rekwizyt. I zrobiła się mała aferka. "Kto wypił rekwizyt !!!" Bo po całej nocy prób picia, na sam koniec, kiedy trzeba było już nagrywać, z rekwizytu nie zostało nic. Nikt nie wytłumaczył statyście że to co przed kamerą, to rekwizyt.
 Takie to było moje jedno z doświadczeń z filmem. Inne też były. Może kiedyś wspomnę.
Ale wracając do tematu jaj. Teraz ich nie ma bo nie wypada się narażać. Lepiej wszystko zamiatać pod dywan, a prawdę szeptać u psychologa, który jej nie powtórzy, ponieważ jest zobowiązany do przestrzegania tajemnicy zawodowej. I w ten to oto sposób codziennie celebruje się pantomimę, póki komuś nerwy nie puszczą i nie przyjdzie z młotkiem w plecaku do pracy. No gorzej jak ma pozwolenie na młotek samopowtarzalny. A w jednej z Szwajcarskich korporacji było i tak. Wystarczy sprawdzić te fakty w historii internetu czy zwykłych gazet.
Równouprawnienie postępuje. No to w sumie  dobrze. Ale gorzej kiedy role na stałe się zmieniają, bo zostaje zachwiana naturalna równowaga i z tego potem pretensje, smutki i żale. Najczęściej te w luksusowym zaciszu kieliszka ,w nowej, pustej kuchni. Bo wydaje mi się że zamiana ról sprzyja temu, iż kobiety przestają być postrzegane przez otoczenie jako kobiety. Oczywiście nikt tego zainteresowanej osobie prosto w oczy nie powie. A to chyba największy dramat naszych czasów. No i  przecież każda Pani chce być odbierana przez otoczenie jako kobieta. I po części nie powie się tego ze strachu, a po wtóre z litości. Bo chyba nikt nie jest aż tak okrutny. A najgorzej ma osoba zainteresowana. Nie zna często powodu cienkiej linii dystansu. I brnie w to dalej.
Kończąc temat wspomnę już wreszcie o tym zaniku jaj. Chodzi mi o wazektomię. Skuteczną, /podobno naj/, męską antykoncepcję. Czyli po prostu obcięcie jaj. Może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ale dla mnie jest to po prostu zwykła kastracja. No potencjalnie odwracalna. Ale słowo potencjalnie leży chyba tylko w umiejętnościach personelu medycznego.
 A wracając do "Bazy ludzi umarłych". Gdy przyjrzymy się ów łopatce do której strzelano /tuż przed otwarciem ognia/, można zauważyć małe wgłębienia, i chyba jakieś tam prawie dziurki. Obawiam się, że tej sceny nie nakręcono za pierwszym podejściem. Za pierwszym razem zapewne użyto pistoletu i pociski odbijały się od stali. Trzeba zapewne było użyć czegoś porządniejszego. Wiem o czym mówię. Kiedyś przy mnie strzelano z nowoczesnej broni do stalowego  hełmu rodem z PRL. Pierwsze kule nie przebiły powierzchni. Zupełnie jak rzucone na beton jaja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.