Popularne posty

niedziela, 13 sierpnia 2017

500 pulsów samotności

Lewica, prawica, środkowica, żółciowica, powszechna zamartwica, a do tego znieczulica.
Obraz świata z telewizji posmarowanej białymi literami na niebieskim tle, rozpędzonej megabitami wiedzy na sekundę.
To nasze akwarium EuroPL.

To że "Morski niedźwiedź" przyjdzie jest logiczne tak samo jak starość. 1497, 1757 no i jakoś wychodzi że już pora. Ale co się odwlecze to nas dogoni. Ktoś nawet ostrzegał. Ale nikt nie słuchał. Mnie też nie musicie.

ZUS nas ściga karteluszkami z setkami złotych prognozy plus, co nas bawi, ale za trzydzieści lat będzie straszyć.
Tylko że te karteluszki, które pewnie leżą, w okolicach niszczarki są swego rodzaju poezją biurokracji. Poezja bowiem jest dla osób wrażliwych i inteligentnych, co najczęściej idzie ze sobą w parze i kieruje te osoby na łono kozetki, albo i gorzej, jeśli fakty które przeciekają między wersami ich życia zaczynają gnieść za mocno w głowę.
Oczywiście można udawać że tematu nie ma. Tak jest wygodniej. Domena jednej z płci.
No i te karteluszki są dla inteligentnej osoby ostrzeżeniem "ZRÓB COŚ BO BĘDZIE SŁABO"
Jedni ładują w skarpetki, inni zwiewają pracować na akord, za kanał, a inni metodą klasyczną powiększają rodzinę. No i dzięki 500+ mogą sobie na to pozwolić.
Dzieci to też forma strategicznej formy oszczędności i inwestycji emerytalnej.
W dzieci się inwestuje, a nie na nie wydaje.
Dobrze wychowane dziecko, nie zostawi rodzica na starość, będzie go szanowało i pomoże.
Wychowane, a nie wymodelowane lub zwarunkowane. Bo to jest różnica. Niewielka, a jednak.
Można też liczyć na dom opieki czy inny "socjal".
Gorzej jeśli na ten sam pomysł wpadnie milion singlii i bezdzietnych po rozwodzie.
Jakoś ciężko mi uwierzyć w masowy wysyp takowych przybytków.
Że będą , to fakt - ale czy na poziomie profesjonalnym?
Miejsce tam wykupisz. Owszem. Pokój z papierem toaletowym i serwisem Bed&Bath. Gorzej jak obsługa zastrajkuje lub twoje oszczędności przepadną.
A Ty nie pojmiesz, jak to możliwe, w ten sam sposób jak postrzega obecnie internet 90 latek w okularach.
Mi do myślenia dało kiedyś chodzenie o kuli przez kilka miesięcy. Kiedy krawężnik był przeszkodą okupioną bólem, a na ruchome schody patrzyłem i płakałem.
Chodniki w PL są koszmarem i tragedią. Zimą szczególnie. Ale co tam jesteśmy młodzi. Mamy własne zęby. No i tylu znajomych. Tłumy uśmiechniętych.
Gorzej gdy za 40 lat ich zabraknie z każdej możliwej przyczyny.
Obawiam się że metoda "na wnuczka", jeszcze wróci i to z potrojoną siłą.
"Na wnuczka", moim zdaniem jest nauczką, co czeka samotnych, nikomu nie potrzebnych, seniorów z oszczędnościami.
Jakoś nie wierzę że są aż tak naiwni, tak do końca, oni wszyscy.
Myślę że ryzykują swoje tysiące w skarpetkach, żeby choć przez moment usłyszeć czyjś głos w słuchawce, być potrzebnym, byle komu, byle był to ktoś kto zadzwoni i wymieni ich imię.
Chcą nadziei, ucieczki od kłującej w uszy ciszy i szumu głupoty mediów.
Mają dosyć długiego, samotnego, życia.
Nawet z pełną skarpetką.

2 komentarze:

  1. Genialny blog! Będę tutaj często zaglądała. :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pierwszy komentarz na blogu oparów mej twórczości:)

      Usuń

Proszę bez agresji.