Popularne posty

środa, 19 lipca 2017

Okrążenie rozpoczyna się w kancelarii 1944

Polska wschodnia 1944
lokalny sztab akcji przeciwpartyzanckiej
Za godzinę odprawa wyższych oficerów zaangażowanych w planowanie kolejnej operacji przeciwpartyzanckiej.
Major Andrecht, zwany przez podwładnych "starym lisem" przygotowuje się do wystąpienia.
Na jego biurku leży wykaligrafowany  ołówkiem tekst raportu analityka, przygotowany w oparciu o dane z terenu oraz sygnały agenturalne lokalnych informatorów- czyli po prostu donosy za pieniądze lub pod groźbą/


"Przeprowadzona trzy dni temu akcja grupy bojowej polskiego podziemia doprowadziła do skutecznej dezorganizacji ruchu kolejowego na linii "Awissa - Białystok".
Czas naprawy wysadzonego torowiska oraz zapewnienie wznowienia komunikacji na w/w odcinku wyniósł osiem godzin.
Oględziny miejsca zdarzenia przyniosły wnioski które zawarłem poniżej:

 - zastrzelony partyzant posiadał przy sobie pistolet o numerach seryjnych zgodnych z numerami broni skradzionej miesiąc temu, zabitemu  policjantowi w Awissie  /policjant posiadał dwie jednostki broni, poszukujemy więc jeszcze jednej /

 - mapnik który przy nim znaleziono był pusty /poszukiwania mapy być może zakopanej w ściółce leśnej, podłożu nasypu kolejowego oraz w nurcie cieku wodnego nie przyniosły rezultatu, również sekcja zwłok wykluczyła domniemane spożycie mapy przez ofiarę, mapy nie dało się zlokalizować w żaden sposób, przybory piśmiennicze wewnątrz w postaci ołówków, wskazują na to że mapnik był używany, znaleziono również kompas, produkcji polskiej /

- łuski znalezione w dużej ilości na skraju lasu, w miejscu skąd prowadzono ogień do wykolejonego składu pociągu, wskazują na pochodzenie ich z kilku serii produkcyjnych, łuski są niemieckie

-wśród łusek znajdowały się również te pochodzące z serii amunicji pochodzącej z ciężarówki zniszczonej w zasadzce w kwadracie E22 / znaleziono również pustą skrzynkę amunicyjną /

-inne łuski pochodziły z broni sowieckiej, polskiej oraz co niespotykane w tym rejonie - angielskiej

-otrzymaliśmy donos od naszego informatora o obecności dwa dni temu małej grupy partyzanckiej w kwadracie E8 pobierającej świadczenia od ludności miejscowej na rzecz, cytuję: "wojska"

-samolot rozpoznawczy operujący w naszym rejonie nie zlokalizował obecności zorganizowanych oddziałów, na polach widywani są pojedyńczy chłopi /zapewne pasterze/


"raport wykonany w jednym egzemplarzu"





.............
Dwadzieścia minut później.
Albrecht w swojej kancelarii,odbiera telefon.

 - Halo...
 - Witaj Hans.
 - Halo, aaaa to ty, a dzień dobry. Witaj. Co tam u was?
- Wszystko dobrze. Wiesz, wpadnij do nas zobaczyć te mundury, przyszły wczoraj te zmówione, no wiesz. Te specjalne.
 -Świetnie. Będę jeszcze dziś.
  -A wiesz ? Na tym jedwabiu, no tym z wczoraj co go chłopaki znaleźli w tej bryczce. Tam są napisy po angielsku. Dziwne prawda?
  -Chyba nie aż tak dziwne.
   Oj nie...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.