Popularne posty

poniedziałek, 24 lipca 2017

Na kolanie

Klepię w te klawisze.
Na kolanie, z wirusem pod klawiaturą, z tanim edytorem lecz zapałem.
Na płycie osb podpartej stosami książek i podklejonej taśmą by nie zedrzeć przedramion.
Z piwem w dłoni lub herbatą zaparzaną czwarty raz z tej samej torebki.
Z wieczną dolewką kawy, lub ćwierć tygodniowym sokiem na stole.
Z zarysowanymi okularami lub mrużąc oczy bliżej godziny zero.
Z zegarkiem na pulpicie, drugim na podstawce i trzecim na nadgarstku.
Czując zapach wczorajszej makreli lub czując ciężar wciągniętych steków.
Ale klepię, wciąż klepię lub myślę.

  Co będzie kiedy wreszcie postawię sobie normalne biurko, nauczę się zasad interpunkcji i poczuję zimne powietrze wpadające czasem do ciepłej kuchni?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.