Popularne posty

niedziela, 18 czerwca 2017

Nokaut techniczny

Klepiesz w qwerty i sypiesz.
Zdania same wpisują się w linie, które mają trafić do własnej głowy zawieszonej między fotelem a ekranem.
Kompletnie nie pamiętasz zasad interpunkcji i ortografii i tylko dzięki edytorowi "wujka Google" jakoś to układasz w całość.
Szukasz inspiracji i masz pustkę w głowie, a brzegi książek zapisane notatkami i wygniecione od ciągłego wertowania.
Wciąż powracasz myślami do treści które umknęły.
Szukasz wsparcia a otrzymujesz wiązkę analizy przecinkowo - myślnikowej z gramami pocieszenia że będzie kiedyś miło wszystko spić, jak się uda to poskładać.
Zakładasz najlepsze a wychodzi najgorsze.
Myślisz cały dzień a piszesz nocą.
Starasz się drżeć w nutach własnych emocji wylewanych na papier.
Wychodzisz na dymu mgnienie i patrząc na czerń rozświetlaną owadami pod latarnią doznajesz olśnienia.
Znajdujesz klucz który ubierze wszystko w ideał płynnej lawy słów.
Klucz jednak ma swoją cenę która pojawia się w myślach jeszcze szybciej niż on sam.
Zatwierdzasz ją czy będziesz owijać w bawełnę jego wartość ?
Chyba trzeba odłożyć odpowiedź na moment.
Jakoś to będzie.
Na pewno.
Tak jak zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.