Popularne posty

czwartek, 15 czerwca 2017

Kariera Nikodema Dyzmy razy cztery plus jeden

Genialna książka.
Powstały też ekranizacje. Całe trzy. No i książka. Czyli cztery. Bo książka to też film ale odtwarzany w wyobraźni.
Najlepsze jest to że w każdej z głów inaczej.
To z kolei powinno generować dyskusje.
Ale teraz się nie dyskutuje, tylko ogląda FB i wali lajki czy może łapki w górę.
A co do dyskusji. To chyba najbarwniejsze i najbardziej autentyczne zobaczymy na ławeczce w filmowym "Ranczu". Fanem nie jestem ale takie są fakty.
W realu nikt prawdy teraz nie powie. Same triki i uniki. No chyba że z doskoku i w biegu.
Taki przypadkowy spontan dwojga ludzi. Wtedy fajnie jest uchwycić prawdy nić która splata golf naszego życia.
Potencjalny dyktafon zabija spontaniczność.
Każdy waży słowa i dziesięć razy używa "backspace" w czasie pisania e-maili.
Wyrwane z kontekstu zdanie może zrujnować karierę i opróżnić kieszeń. O opinii nie wspomnę.

Plus jeden to inspiracja książki. A co było moim zdaniem inspiracją ? O tym na koniec.

Każdy z Nikodemów to jakaś tam forma rozliczenia. Kto i  z kim się rozliczał to chyba łatwo odgadnąć, sprawdzając kto wtedy rządził a kto był poniewierany.
Każdy z Nikodemów jakoś nieciekawie skończył lub był nieźle potargany. Łącznie z autorem powieści drukowanej w odcinkach który przeżył swoje chwile grozy.

Pierwszy Nikodem stanął na krawędzi kompromitacji kiedy ktoś powiedział: sprawdzam.

Drugi odjechał w kierunku lasu w towarzystwie smutnych panów w melonikach o twarzy Brunera, po odrzuceniu propozycji która nie była do odrzucenia.

Trzeci był tak samo autentyczny jak pierwszy lecz na moje wyczucie, to ta piękna i dopracowana w najmniejszych detalach scenografia była przytykiem dla prowadzenia się ówczesnych elit.

Czwarty o mało nie wyleciał w powietrze, i jakoś tak zrobił, że wszystkich wykiwał bo skrył się za własną wielkością.

I tu powstaje pytanie.
Czy nie jest czas aby wystrzelił piąty ?
Mamy ultra nową rzeczywistość i dziwnie pięknie zapowiadającą się przyszłość.

A że pojawi się kolejny prawdziwy Nikodem - tego też nie wykluczam.
Nikodem jakiego by imienia nie był zapewne w odróżnieniu od innych jego poprzedników jest choć troszkę oczytany i wie jak skończyli jego, co prawda nie istniejący w rzeczywistości, ale bardzo autentyczni poprzednicy.
  Jaką drogę wybierze ?
No z pewnością każdą inną, bo żadna z wymyślonych nie daje gwarancji przetrwania...


A co do inspiracji tej zacnej powieści oznaczonej w tytule "plus jeden"
Ciężko mi nie zauważyć nici między "Rewizorem" Mikołaja Gogola.
Obie pozycje są zresztą całkowicie aktualne do dnia dzisiejszego.
No i warte polecenia w każdej kolejności czytania ich.


Moja inspiracja: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kariera_Nikodema_Dyzmy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.