Popularne posty

piątek, 24 lutego 2017

Maszyna do zabijania

Tak bardzo kocha ją  słońce.
Odbija je na swych gołych czuprynach amunicja bojowa wszelkiej maści, koloru i przeznaczenia.
W cieniu odmętów jej niezbadanej przestrzeni  znikać może wszelakie światło które jest jej nieprzychylne. A te które zagraża, zamarznie w pół drogi.

Każdy facet w mundurze ceni jej tak subtelny i delikatny w swym pięknie matowej szlachetnej stali kształt i precyzyjny skuteczny ogień.
Śmiertelny blask, w rażeniu na dystansie setek metrów, pokocha każdy celowniczy posiadający odpowiednie predyspozycje umysłowe by zostać z nią sam na sam...
Zostaniesz z jej dotykiem tylko jeśli masz dar ciała i umiejętności duszy połączone z błyskotliwością siebie oraz certyfikaty do obsługi i grania na akordeonie delikatności jej spustu.
Gdy dostąpisz zaszczytu dotknięcia, to w połączeniu z czytaniem  muszki śmierci i celownika decydującego o  życiu innych, jej stalowe usta wypluwające kolibry niosące świst przeznaczenia poradzą sobie z ruchomym celem oddalonym o kilometr.
Ten który padnie rażony tymi specyficznie gwiżdżącymi ptakami  nawet nie zdąży usłyszeć jej pracy, krzyczącej eksplodującymi drobinami prochu i załamującym się wkoło powietrzem na przestrzeni toru lotu pocisków...
Ta oburącz trzymana piękna klasyczna maszyna, w swym dostojeństwie potrzebuje delikatnej, subtelnej siły i oparcia.
Wiesz już, że stalowego uścisku nikt nie zniesie na dłuższą metę, a ten wybraniec który jest naznaczony wskazaniem losu by z nią iść, ma godzien być tej dzikiej łani która w odpowiednich dłoniach, tak naprawdę jest lekka swą unikalnością  niczym puch w naszym śpiworze życia.
Lubi być niesiona bezpiecznie w zasobniku noszonym na oparciu krzyża pleców naszej drogi, która bywa bolesna i naznaczona śladami kropli cierpienia lecz na pewno warta swego ciężaru i niepoliczalnej niczym ceny, bo zawsze możesz na nią liczyć w chwili próby.

 Ona wymaga tylko kilku rzeczy.

Lecz tych jedynych, ważnych dla wszystkich. Absolutnych i ostatecznych.

Ale tylko tych które posiada prawdziwy mężczyzna którego zresztą sama wybrała bo jest jej pisany we wszelkich rozkazach dziennych...

 Siły. By utrzymać w ryzach jej wolność kiedy smagana rozpędzonymi namiętnościami błyszczącej amunicji rzuca się w konwulsjach odrzutu generowanych wewnątrz sił...

Daru obserwacji, mądrości, inteligencji. By jej zmagania z samą sobą nie poszły na marne i wypluwane kule myśli trafiały tylko w odpowiednie miejsca, a nie ścinały drzewa i krzaki które potem leżą bezwiednie i dogorywają miesiącami w agonii tracąc soki życia i kolor nadziei.
Ją to bezwzględnie tylko mierzi i drażni swą bezwolnością, brakiem samodzielności i upodleniem się.
Sygnałami że nie mogą się jej oprzeć i padają jak muchy odbijające się od niewidzialnej szyby aury jej myśli tylko potęgują zwątpienie.

....no i raz jeszcze a może przede wszystkim inteligencji by pielęgnować jej wnętrze, dbać o każdy najbardziej delikatny i niepozorny punkt ciała który może okazać się kluczowym miejscem w czasie zmagań bojowych gdy leci ostro pierze z poduszek trafianych celnym ogniem grzechocących o ścianę serii amunicji przeciw pancerno - zapalającej, gdy ma każdy przedmiot w zasięgu swego bluzgającego ogniem śpiewu...

  No a pas nośny który przewiduje każda instrukcja użytkowania wręczana osobiście przez fabrykę broni produkującej te cuda ?
Manufakturę gdzie uformowała ją miłość frezarek i dłonie składające jej drobniutkie cząstki w całość, która na początku waszej drogi da się odczuć całym jej pięknem i chęcią istnienia podkreśloną błyskiem powierzchni i wyidealizowanym ideałem tak autentycznym w swym pięknie ?


 Najlepsze są nowoczesne wielofunkcyjne pasy taktyczne wielorakiego zastosowania, także takie które promowane są w Hollywodzkich produkcjach z maskami i kajdankami na plakatach reklamowych...
 Klasyczny pas nośny paradoksalnie nie jest przeważnie potrzebny, chyba że do dekoracji lub by zrobić  z niego wygodny leżak, bo ona woli być trzymana pewnie za chwyt pistoletowy  z palcem kontrolnym na spuście, a ramieniem z czułością w pół.
I tak dokładnie wie że bez niej sobie nie poradzisz w czasie dynamicznego kontaktu ogniowego z przeciwnikiem, który może nagle odrzucić suche trawy maskujące jego pozycje i stanąć do walki z równym sobie według swego mniemania...a tak naprawdę to ona wie cały czas że jego poziom kończy się na wysokości Twoich kostek.

Pamiętaj.
 Nie zapomnij troskliwie zabezpieczyć jej spustu bezpiecznikiem uczuć dających oparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Wkładaj całe serce w tą czynność bo niezabezpieczona i pozbawiona tego subtelnego ale jakże ważnego gestu może przypadkowo wystrzelić w najmniej spodziewanym momencie.
 Wtedy to rozpędzona do prędkości setek metrów jej amunicja puszczona w cwał przez niepozornie przypadkowy suchy patyczek wystrzeli.
I ten jeden, jedyny pocisk z twoim imieniem, trafi cię prosto w serce, zgasi dumny obelisk samczego ciała i rykoszetem zmasakruje mózg niszcząc wszystko na swojej drodze lotu w kres horyzontu istnienia...
I módl się żeby to nie był cały magazynek. Bo spali się świat...

No i na koniec.
Zawsze o nią dbaj bo ją stracisz w walce gdzie nie skapnie nawet gęsta kropla krwi.
Pamiętaj. Przecież pobierałeś ją z dedykowanego tylko tobie magazynu broni, trzymając na rękach i podpisując wydanie własnoręcznym podpisem z pomocą miękkiego i zmywalnego ołówka którego blask jednak zawsze odbije się na każdej następnej przekartkowanej stronie życia...

Starszy Pan magazynier zaufał też tobie kiedy ją dumnie wręczał i chyba pamiętasz jak groził palcem pół żartem pół serio żebyś jej nie zapodział bo będzie srogie lanie i degradacja a może coś gorszego...


Postaraj się tego nie spie......



Jeśli nie wiesz o czym piszę to poproś swoją najbliższą osobę o interpretację. Nie żartuję. Ona padnie ze śmiechu, może. Jeśli zechce.


P.S.  Moja ulubiona broń to karabin maszynowy PK, zawsze podziwiam tą prostotę, piękno i niezawodność oraz inteligencję która ją stworzyła.
Na YouTube są piękne filmy. Polecam:)

Cytat klasyka:  " Ona sama dobrze strzela i celnie trafia, byle jej nie przeszkadzać"
       


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę bez agresji.